Nazywam się Iryna
Zanim zajęłam się makijażem permanentnym, uczyłam się rysunku i kompozycji. To widać w tatuażu bardziej niż gdziekolwiek indziej - proporcje wzoru, ułożenie na ciele i to, jak linie zachowają się za kilka lat, decydują o tym, czy tatuaż nadal będzie Ci się podobał.
Pracuję sama, w kameralnym studiu przy ul. Zwierzynieckiej 10/2. Bez kolejki za drzwiami i bez pośpiechu - podczas sesji jesteśmy tylko my dwie (albo dwoje), a przerwę robimy wtedy, kiedy jej potrzebujesz.



